Oficjalny serwis klubu

Daniel Muzyk nowym zawodnikiem Soccer-Calcio Łódź! Niezwykle szybki i znakomicie wyszkolony technicznie zawodnik dołącza do drużyny z Miasta Włókniarzy na zasadzie transferu definitywnego. Daniel posiada bardzo duże doświadczenie w rozgrywkach futsalowych, w których reprezentował wielokrotnie Wojskową Akademię Techniczną. Tam wypatrzył go doskonale wszystkim znany w świecie futsalu, trener i działacz Maciej Karczyński, który zaoferował grę w ekstraklasowej drużynie AZS UW DARKOMP Wilanów.

Dwie minuty przed końcem meczu derbowego z WNS-em, ławka Biało-Błękitnych zaczęła drżeć od chóralnych śpiewów zawodników rezerwowych na bardzo popularną nutę przyśpiewek stadionowych: "a po meczu znowu będzie bal, znowu będzie bal, znowu będzie bal!". Absolutnie nie była to oznaka braku szacunku dla przeciwnika, a jedynie nawiązanie do wydarzeń po poprzednim meczu z tą drużyną i sygnał, że nikt już nie jest w stanie odebrać ekipie SC zwycięstwa w tym prestiżowym starciu. Chwilę wcześniej dorobek bramkowy gości zmienił się z jedno- na dwucyfrowy, a różnica 7 goli była w pełni bezpieczna i zadowalająca.

We wtorkowy wieczór rozpoczęło się odrabianie zaległości w grupie łódzkiej 2. Polskiej Ligi Futsalu. Tego dnia na parkiet hali MOSiR Anilana wybiegły dwie czołowe ekipy rozgrywek: w klasycznych błękitno-białych strojach Adidasa Soccer-Calcio Łódź oraz na biało - WNS Inflores Łódź. Jak każde derby, mecz zapowiadał się pasjonująco. Tym bardziej, że był to pojedynek o przysłowiowe "sześć punktów" oraz pierwsza część rywalizacji o miano najlepszej futsalowej drużyny miasta włókniarzy. No, może drugiej najlepszej, pamiętajmy bowiem, że w pierwszej lidze z powodzeniem występuje futsalowy Widzew ;)

Dwudziestego siódmego lutego 1994 roku na słynnym Academic Stadium (boisku z nawierzchnią asfaltową!!!), na którym w latach 90-tych ubiegłego wieku drużyna Soccer-Calcio rozgrywała swoje mecze w charakterze gospodarza, Biało-Błękitni rozgromili w meczu towarzyskim niedoświadczoną ekipę PSV... 40:0 (do przerwy było 18:0). Trzydzieści z czterdziestu bramek padło wówczas łupem trzech graczy: Dariusz Rutkowskiego (11 goli), Roberta Kielanowicza (10) i Przemysława Ossowskiego (9). Do dzisiaj, mimo upływu 27 lat, jest to najwyższe zwycięstwo w historii klubu.